|
Jeśli praktykujecie EC to na pewno będziecie
mieli fazy, które nazywane są "strajkiem komunikacyjnym",
albo "strajkiem nocnikowym". Twoje dziecko
nagle przestaje sygnalizować chęć wypróżnienia się,
chociaż komunikacja między wami działała do tej pory
niezawodnie.
Strajki komunikacyjne mogą
mieć różne podłoże. Mamy obserwują takie zachowania
w fazie intensywnego rozwoju
swoich dzieci. Dzieci są wtedy tak zajęte nowymi umiejętnościami
(raczkowanie, nauka chodzenia, siadanie...), że siusianie,
czy robienie
kupki jest
dla nich sprawą zupełnie drugorzędną. Prawdopodobnie
dochodzą tu do głosu instynkty z pradawnych czasów:
umiejętność ucieczki była sprawą niezbędną do przeżycia,
a komunikowanie chęci wypróżnienia się nie...
Niektóre dzieci nagle odmawiają wysadzania. Zaczynają
płakać, prężyć nóżki, chociaż chce im się siusiu lub
kupę.
Jeśli jesteście w takiej fazie to pomóc może tylko
jedno: cierpliwość. Warto też spróbować, czy dziecko
zamiast na nocniczku nie chce siadać na "normalnej"
toalecie. Możliwości jest wiele: miseczka, wanna,
prysznic, zlew... Zmiana miejsca wysadzania potrafi
zdziałać cuda.
Nie należy jednak się taką
sytuacją stresować. Jeśli nie możesz opanować sytuacji
to odpuść na parę dni,
stosuj pieluszki z materiału, a jak już się uspokoisz
wróć do poprzednich zwyczajów. Najczęściej jest tak,
że po strajku komunikacyjnym następuje powrót do
rytmu EC, która zaczyna funkcjonować jeszcze lepiej niż
wcześniej.
|