|
Intuicja odgrywa w procesie wychowania dzieci ogromną
rolę. My jako rodzice najlepiej wiemy w jakim nastroju
w danym momencie jest nasze dziecko, jakie ma problemy
i jak można je najszybciej rozweselić.
Niestety często zdajemy
się na "dobre" rady znajomych, sąsiadów,
przyjaciół i rodziny. "Pozwól mu się wypłakać,
to wzmacnia płuca!", "Powinnaś karmić tylko
co 4 godziny, musisz wprowadzić stały rytm", "Nie
bierz go od razu
na ręce, jeśli zaczyna marudzić, bo za chwilę wejdzie
ci na głowę". Na pewno nie raz słyszałaś już
podobne uwagi. Nie raz też zastanawiałaś się, czy
to aby nie jest prawda, przecież jeśli wszyscy tak
mówią...? No ale przecież nie mogę pozwolić mojemu
dziecku płakać...., bo czuję, że to nie jest słuszne.
To właśnie jest to - twoja
intuicja! Słuchaj swojego głosu wewnętrznego, zdaj
się na swój instynkt macierzyński
(bądź instynkt taty)! Jeśli twoje dziecko płacze
to zajrzyj do niego i spróbuj dowiedzieć się dlaczego. Weź je na ręce, może
jest
głodne? Może jest mu za ciepło? Może musi siusiu lub kupkę?
Niektóre mamy (i tatusiowie) nagle sobie "uświadamiają":
za chwilę moje dziecko będzie chciało zrobić siusiu
lub kupkę. Mnie zdarza się to bardzo często. Jeśli
nagle na myśl przychodzi ci twoje dziecko, siusianie lub toaleta to zdaj się
na swoją podświadomość.
Innymi sygnałami na poziomie intuicyjnym są:
- Wyczuwasz cielesny kontakt ze swoim dzieckiem
i to nieważne, czy jest ono na rękach u ciebie, czy
u
kogoś innego.
- Masz uczucie, że powinnaś zająć się
swoim dzieckiem, pomimo że jesteś właśnie zagłębiona
w innej czynności.
- Uczucie "ciepła" lub "wilgoci"
na udach (jakby maleństwo cię obsikało).
- Nagle
czujesz ogromny przypływ miłości do twojego dziecka
w połączeniu z radością, że wychowujesz
je bezpieluchowo.
- Nagle przychodzą ci do głowy
słowa "siusiu" lub "kupka".
- Nagle przychodzi ci
do głowy pytanie: "czy moje dziecko musi siusiu?"
Twoja intuicja też będzie rozwijać się z
czasem, ale obecna jest od początku i
na pewno wskaże
ci właściwą drogę. Często będą zdarzać
się sytuacje, w których powiesz sobie "a jednak
trzeba było posłuchać tego wewnętrznego
głosu". Jest
to znowu dowód na to, że nasza intuicja zadziałała prawidłowo,
ale
rozsądek zwyciężył.
|